-
Niedziela, 12 lutego 2012
-
na taką pogodę plastry Nicorette są idealne :D
-
"whitney Houston beats Bobby Brown to death" :D
-
oraz Lista Spraw Zaległych. tworzy się.
-
ha. glany. niech pierzem porosnę, jeżeli w następny weekend nie pójdę w końcu sobie kupić.
-
[^cheackthisout] #plonk brakło
-
organizm wszedł w tryb urlopu. śpię i nicnierobię.
-
-
Piątek, 10 lutego 2012
-
gramatyka włoska, wieczór pierwszy. TO JEST PROSTE.
-
wiedz, że coś się dzieje. Pudelek MĄDRZE pisze [pudelek.pl](s)
-
[^alquana] mamusia powiedziała mi dzisiaj, że jak będę niegrzeczna, to weźmie śliski kocyk...
-
podkarpacie. 5,5 godziny jazdy.
-
-
Czwartek, 9 lutego 2012
-
Gliwice i tradycyjna kawa w McDonalds... dobra trasa
-
drang nach osten czas uskutecznić.
-
#órwaniedópy. jak mi tego brakowało!
-
ej. ićta se stont flejmić na jakiś tag, co?
-
-
Środa, 8 lutego 2012
-
i oraz on da rołd (niech już będzie ciepło, co?)
-
przez ^utek odgrzebałam #pokaqmacka i #pokamotór
-
"Spytam łasicy, tej co w dżinsowej chodzi spódnicy i gumę żuje, i której wujek zawsze daktyle dla mnie kupuje!"
-
[^babibu] KWIIIIIK!! :D
-
aaaaa Abelarda mi trzeba. na gwałt. znaczy no... telefonu nie odbiera.
-
[^luca] czemu? (zapytał filozoficznie qmack, siorbiąc piątą sypaną)
-
oraz kurwamać, 15-17 corporate audit meeting. się zaczynają nadgodziny.
-
Behavioral based Structured Interviewing, czyli jakbym miała mało nauki.
-
[^sithian] biorę! :)
-
przynieśli mi podręcznik do włoskiego. ambitny plan mówi: 3 miesiące i mogę tych tępych chujów zjebać w ich własnym języku.
-
kto jest sprytnym żuczkiem i od 10 minut siedzi w biurze?
-
zaskoczeniowy seans filmowy. lubię moich jebniętych znajomych.
-
-
Wtorek, 7 lutego 2012
-
[^alquana] Belladonna!
-
"Eyes are sober, this is the plan I'm sitting in a car heading Neverland"
-
#zołpenspejsa "nikt nie kupił odnowy biologicznej dla psa na grouponie!" czyli
-
dópy órwanie, kawy wyczekiwanie.
-
-
Poniedziałek, 6 lutego 2012
-
"like the deserts miss the rain..."
-
hy. pierwszy samodzielny interview za mną. ja też miałam stresa :D
-
hy! #pokaqmacka wersja pracowa
-
siąść na dupie i wypić kawę, czyli marzenia prostych ludzi (a tymczasem popierdalam na kolejne spotkanie)
-
wstałam, dostałam kawę i śniadanie, nie miałam dużo skrobania szyb, zaparkowałam równiutko. podejrzane.
-
-
Niedziela, 5 lutego 2012
-
[^perversonality] albo się mocno rozczaruję, albo wręcz przeciwnie. przyznam, że mi go trochę brakowało...
-
huh! wieczór odgrzebywania dziwnych znajomości. oraz "laska, ja ci nie dam zginąć, jak potrzebujesz kopa w dupę, to mów, jak przytulić to też".
-
"pass this on, won't you..."
-
sąsiad z ziomami pali zioło na klatce. doceniam, że chciał mnie poczęstować.
-
jezó ziew. ale będę twarda. ubrałam się i zaraz wyjdę z domu.
-
jajebię. naprawdę można tyle spać? i dalej jestem zmęczona.
-
-
Sobota, 4 lutego 2012
-
[^astarael] Óć. wuaśnie. ale to na cały weekend. Soon (beware!)
-
[^utek] nie programuję od 10 lat, więc spadaj ;) a na resztę mam pomysł. z tym, że na poniedziałek już mam plana.
-
kurwa. nie umiem nic nie robić. nosi mnie. skręca. wkurwia. oraz posprzątałam i odliczam do poniedziałku (bo do pracy)
-
chciałam powiedzieć, że obudziłam się po 15 godzinach snu. dostałam do łóżka kawę i śniadanie. to może ja wstanę?
-
-
Piątek, 3 lutego 2012
-
[^kerri] jezó...
-
oraz audyt.
-
[^perversonality] [^perversonality] jak to ładnie wygląda
-



